niedziela, 28 kwietnia 2013

Sssoczysty kawał mięsa :)



Nigdy chyba nie udało mi się zrobić tak dobrej pieczeni jak ta dzisiaj.
A sekret tkwi w czym? Oczywiście w marynowaniu mięska całą noc. :)

Ja przygotowywałam karkówkę w domu. Duża, ok. 2 kg pieczeń.
Oczywiście gdybym robiła to dla siebie w akademiku czy w mieszkaniu kupiłabym karkówkę w plastrach, porcję taką, żeby mi odpowiadała.

 Czyli np:
- 1 opakowanie karkówki krojonej ok 500g

+

Składniki na marynatę (wymieszane w miseczce przyprawy):
- papryka słodka
- papryka ostra
- sól
- pieprz ziołowy
- kilka ząbków czosnku przeciśniętych  przez praskę
- ok 1,5-2 szklanki bulionu warzywnego do podlewania
- 1/ 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)

Wszystkie przyprawy łączymy i nacieramy nimi nasze kotlety (lub całą pieczeń, zależy jak duży obiad robicie), podobnie z czosnkiem przeciśniętym, którym też nacieramy :)
Owijamy kotlety szczelnie w folię spożywczą i wkładamy na całą noc do lodówki.
Pieczenie:
Nagrzewamy piekarnik do 170 st. Kiedy się nagrzeje, wstawiamy mięso. Podlewamy bulionem warzywnym (np. marchewka, pietruszka, seler, zagotowane z ulubionymi przyprawami). Pieczemy w tej temp 40 min. (jeśli mamy pokrojone kotlety- krócej- ok.  20 min). Zmniejszamy temperaturę do 140 st. i pieczemy kolejne 40 min. (Jeśli mamy kotlety pokrojone krócej- ok. 20 min.)
Kiedy mięso się już upiecze, możemy zlać wytworzony sos i polewać nim mięso- będzie bardzo apetyczny, a żeby go zagęstnić dodać 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej.

Gotowe ! ! !

Przepis wpadł mi w oczy gdzieś w internecie, nie pamiętam dokładnie gdzie, ale to taki standard, na dobre przygotowanie pieczeni :)

/My :))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz